Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Lato gorące.

Uwielbiam lato, szczególnie to słoneczne i upalne. Może trwać cały rok. Uwielbiam szyć letnie rzeczy, takie zwiewne, lekkie i proste w formie. Uuuuuuwielbiam szyć... A jeśli jeszcze coś mi nad podziw wyjdzie udanego to już od maszyny nie odejdę, aż... do pierwszej porażki. Ale powoli, powoli, póki co, bluzka wyszła. Wprost pięknie, idealnie, a jak leży na modelce... Cud malina. Swoją drogą to przydałoby się trochę modelingu. Ale co ja będę się rozpisywać, proszę podziwiać...







Trochę "wnętrzności". Uwielbiam tak odszyte ubrania. Gdyby to było możliwe to chyba wszędzie wszywałabym podszewkę. Szwy zszyte są stebnówką na szerokość 1,5cm. następnie ujęte razem i obrzucone owerlokiem. Poniżej kryty suwak, który naprawdę jest kryty i go nie widać. Dodam, ze jest wszywany zwykłą stopką do ściegu prostego(nie posiadam stopki do wszywani zamków krytych, ale może kiedyś...).




Wykroiłam, uszyłam...

Skroiłam dwie bluzki dla siebie. Obie z nowo nabytych tkanin. Pierwsza to dzianinowa tunika. Przy rękawkach i dekolcie zmarszczona gumkami.
Model widać na poniższym zdjęciu.




Druga bluzka to też tunika, raczej szeroka w kroju. Tak mi się przynajmniej wydaje gdy patrzę na model.





Uszyta bluzeczka to prosty model ze stójką i pęknięciem z przodu. Model uszyty oczywiście z burdy nr 04/2010. Na bazie tego wykroju jest jeszcze sukienka, która mi się śni po nocach, a jak mi się coś śni to nie ma zmiłuj... Pewnie ją uszyję. Póki co szukam odpowiedniego materiału. W trakcie szycia jest również czerwona spódnica. Wybrałam też dwie bluzki dla córki. Póki co zapowiada się sporo szycia.

Moje skarby!

Dotarły do mnie zamówione  tkaniny. Cieszę się jak dziecko!!!!!!
W kolejności od góry powstaną:
-tunika
-sweterek
-spodnie i bolerko dla córki
-bluzki
-tunika dla córki.
Nie będzie to ostatnie zamówienie materiałów. Już mam chrapkę na kolejne, ale... musze uporać się z tym co mam w domu, i z tym co teraz kupiłam.

Idę coś tworzyć... W kolejce czekają: spodenki dla córki, spódnica dla mnie i bluzka też dla mnie. Za dużo pomysłów, za mało czasu.

I znów dwukolorowo...

Ostatni post nie należał do obfitujących w treści. Powód? Brak czasu. Szyję, cały czas coś szyję. Gorzej wychodzi mi dokumentowanie tego co stworzyłam. Dziś kolejna tunika. Burda 07/2008, model 108.
Rozmiar tuniki zaczynał się od 38, a ja potrzebowałam 36. Usiadłam w spokoju i powolutku, linia po linii, zmniejszyłam rozmiar. Dodam, że nie ufam szyciu typu "skroję bez zapasu rozmiar 38 i zszyję".
 Dekolt wygląda jakby był "wyświecony", ale to tylko flizelina przebija przez cieniutki materiał karczku. Zrezygnowałam z suwaka z tyłu, jest naprawdę zbędny. Szyło się bezproblemowo. Model gorąco polecam, szczególnie z lekkiej, zwiewnej tkaniny.
 W końcu przyszyło gorące lato... A ja czekam na przesyłkę. Zamówiłam kilka tkanin i już nie mogę się doczekać kiedy z nich cos uszyję.