Oto tkaniny...
A tutaj już z wykrojem, z którego korzystałam (widać też skrawek burdy)
A oto efekt mojej pracy...
Kamizelka. Na przodzie dodałam patki do ozdoby,a z tyłu rygielki. I w patkach, i w rygielkach zrobiłam dziurki i przyszyłam guziki. Cała kamizelka odszyta jest podszewką. I mogę powiedzieć tylko tyle, że kosztowała mnie całe 4 zł. Kocham szycie... Wszystkie te tkaniny wyszperałam w koszu z resztkami... każda za złotówkę... plus guziki... no i mamy nowego ciucha w szafie.