Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Musztarda...

Cyklu "Odzież wierzchnia" część dalsza. Tym razem powstała krótka kurtka na styl kurtki jeansowej. Korzystałam z burdy 02/2010. Model 109. Nie miałam z nią żadnych szyciowych problemów.  Materiał, z którego powstał model troszkę przypomina jeans i ma fajny , musztardowy kolor. Ostębnowałam szwy i przyszyłam metalowe guziki, co sprawia, że kurtka jest w gruncie rzeczy raczej sportowa. Jestem już przygotowana na całą wiosnę i pół lata, jeśli chodzi o kurtki... 






Myślę teraz o sukience i to tak bardzo intensywnie, że jeśli nic mi nie stanie na przeszkodzie to powstanie jeszcze w tym tygodniu...

Budzę się do szycia...

Wiosna zawsze działała na mnie pobudzająco. O tej porze roku mam najwięcej pomysłów i planów. Nawet niektóre udaje mi się z powodzeniem zrealizować. Cieplejszy wiatr i promienie słońca sprawiają, że nabieram ochoty na noszenie lekkiej garderoby. Na pierwszy ogień ... chyba można nazwać to kurtką... tak,  lekka, wiosenna kurtka... Uszyta z cienkiego materiału, podobnego do jeansu, połączonego z eko- skórką. Model zaczerpnęłam z burdy 05/2008.


Z eko-skórki uszyłam rękawy i patki.
Na odszycie brakło materiału, z którego uszyta jest część wierzchnia, więc posiłkowałam się inną tkaniną.




Chciałam wszyć jakiś metalowy, ozdobny zamek, ale... powalił mnie wybór w sklepie... kostka lub żyłka. Nie razi w oczy jakoś specjalnie, idzie to przeżyć.



Wszystko wyszło znośnie. Szyło się szybko i bezproblemowo. Już mam kolejną kurteczkę prawie skończoną, brakuje guzików. Zabieram się teraz za spodnie powoli, ciągle szukam formy idealnej.

Z tego wydania burdy spodobały mi się jeszcze dwa modele. Bluzka 12…

Koszula.

Ta koszula powinna pojawić się ponad miesiąc temu, bo wtedy została uszyta... W między czasie uszyłam sporo rzeczy, bo i byłam na balu karnawałowym, i byłam na chrzcinach, i na spotkaniu ostatkowym... I na każdą z imprez uszyłam sobie co nieco. Teraz pracuję nad kurtką, a mam już zamówienie na wiosenny płaszczyk. A w ostatnich trzech dniach dopadła mnie jakaś chandra, mam nadzieję, że szybko minie, bo mam mnóstwo pomysłów, a ochoty na realizację brak... Wracając do koszuli. No cóż, znów nie jestem zadowolona z formy. Korzystałam z modelu 111 z burdy 05/2005.

 Na kieszeniach i kołnierzyku naprasowałam ozdobne kamyczki.

 Przy podkrojach pach poszłam na łatwiznę. Obrzuciłam je owerlokiem i po prostu podwinęłam na 0,5 cm. i podszyłam.






 Tak wygląda ze spódnicą z poprzedniego postu. Wyszedł całkiem ciekawy wiosenny zestaw. I mimo tego, że forma koszuli mi jakoś nie podpasowała to czuję się w niej dobrze. Ale znalazłam inny wykrój na taką koszulę i myślę, że uszyję ja z cienkiego jeansu.